Zapowiedzi
-
Jonette Crowley – Soul Body Fusion
Mamy tak piękne dusze i ciała świetliste, a nie zawsze jesteśmy w stanie sprowadzić je w pełni i zintegrować w ciele fizycznym. Żyjemy z przygaszonym światłem, niezdolni doświadczać pełni zdrowia, dostatku i dobrobytu, które należą do nas z racji urodzenia. Częstotliwości naszej duszy i ciała często różnią się znacznie od siebie. Możemy doświadczać oporu między nimi, jawnego konfliktu i oddzielenia. Jest to skutkiem życiowych traum, wykorzystania, żalu i rozczarowań.
Ciało potyka się co krok bez pełnej mocy i obecności naszego ducha. W różny sposób tracimy klucze energetyczne, które pozwalają na pełną fuzję, przeniknięcie naszej boskości w nasze człowieczeństwo. Prowadzone na całym świecie poszukiwania duchowe Jonette Crowley doprowadziły ją do odkrycia niektórych z tych zagubionych kluczy. W efekcie, mamy łatwy do nauczenia się, prosty proces, który wprowadza harmonię i zestrojenie duszy oraz ciała.
-
Mała Babcia – Przesłanie dla Ludzkości: Plemienia Wielu Kolorów
Ludzkość stoi obecnie na progu ogromnej duchowej transformacji, której nadejście w tym czasie na Ziemi było przepowiadane przez prawie wszystkie starożytne i rdzenne kultury. Ta wyjątkowa i bardzo oczekiwana książka – napisana przez jedną z najbardziej inspirujących kobiet, które mówią o zmianie na planecie – otworzy twoje serce i oczy na głębokie tajemnice istnienia. Mała Babcia dzieli się nauką i wizjami, które zostały jej bezpośrednio przekazane przez przewodników duchowych i Matkę Ziemię.
Pokazuje, że klucz do przejścia Matki Ziemi w wyższy stan leży ukryty w naszych własnych sercach, w przypomnieniu sobie tego, kim naprawdę jesteśmy. Na stronach książki znajdują się wskazówki i klucze do naszej obecnej duchowej ewolucji oraz wizje głębokich zmian, które czekają Ziemię i ludzkość w najbliższych latach. Zrodzone z głębokiej osobistej relacji z Matką Ziemią i Duchem, przesłanie to jest pasjonującym wezwaniem dla ludzkości – do przebudzenia i zjednoczenia naszych serc w “plemię wielu kolorów”, jako dzieci Matki Ziemi.
-
Adamus Saint-Germain – Żyj Swoją Boskością
W książce Żyj swoją Boskością znani na całym świecie Geoffrey i Linda Hoppe przekazują duchowe przesłania Adamusa Saint-Germaina, wzniesionego mistrza i nauczyciela z anielskiej rady Crimson Council. Saint Germain pojawiał się w przeszłości w licznych wcieleniach oraz pod wieloma postaciami i przeżywał mnóstwo przygód na Ziemi – od zbuntowanego rabina z czasów Jezusa do Marka Twaina. Wiele osób jest przekonanych, że Adamus Saint-Germain jest obecny również dzisiaj, aby nauczać nas o nowej świadomości i nowej energii.
W książce Żyj swoją Boskością, mądrość Adamusa dociera do nas głośno i wyraźnie poprzez czysty głos Geoffrey’a Hoppe. Wybrane - z dawanych na całym świecie przekazów na żywo z udziałem publiczności – fragmenty pokazują, że ostatecznie duchowy i osobisty wzrost może być realizowany jedynie przez poszerzoną świadomość każdego doświadczenia, które człowiek przeżywa na swojej ścieżce przebudzenia.
-
Jean Tinder – Karty Twórcy
Kochani Boscy Ludzie, to wy jesteście Twórcami waszego Życia. Wybieracie każde doświadczenie, każde wyzwanie, każdą radość i każde zranienie, jako dar dla siebie oraz narzędzie dla wzrostu i ewolucji waszych dusz. Jesteście tymi, którzy kreują swoją przyszłość i decydują czy ta kreacja dokona się niejako przez pomyłkę czy poprzez w pełni świadomy wybór.
Karty Twórcy honorują i wspierają twoje boskie Tworzenie i pomagają dosięgnąć własnej klarowności i mądrości. Jeśli tak wybierzesz każda karta pomoże ci rozszerzyć się poza dualność, wkroczyć w nową energię i zapoczątkować całkiem nowy sposób życia. Pozwoli ci doświadczyć co oznacza być Świadomym Twórcą.
-
Catherine Ingram – Namiętna Obecność
Namiętna Obecność. Siedem Cech Przebudzonej Świadomości
Niezwykła książka kobiety, która przeszła długą drogę od formalnego treningu i ograniczeń praktyk religijnych i duchowych do radości tego co proste, zwyczajne i na wskroś ludzkie. Autorka jest jedną z głównych przedstawicielek i propagatorek nurtu ucieleśnienia – podejścia, które w typowo kobiecy sposób akcentuje wartość pełnego doświadczania życia w każdym jego aspekcie.W książce Catherine Ingram demaskuje podstawowe mity i systemy wierzeń związane z ludzkim pragnieniem doskonałości i rozwoju duchowego, w bardzo klarowny i jasny sposób opisując podstawowe cechy i jakości przebudzonej świadomości.
-
Jeane Manning & Joel Garbon: Nowa Energia
Nowa Energia – Energia Przełomu
Przez długi czas ludzie mający wpływ na światową energetykę przeciwstawiali się zmianom, których wszyscy potrzebujemy, a które dotyczą nowych źródeł energii. Ale Nowa Energia – Energia Przełomu otwiera drzwi i przerywa tę trwającą od wieków grę. Innowacyjne, magnetyczne silniki, energia punktu zerowego, woda jako paliwo czy nowe, zaawansowane technologicznie projekty, ofiarują klucze do prawdziwie samowystarczalnego świata. Przeczytaj tę książkę koniecznie i poznaj sekrety prowadzące do lepszej przyszłości.…fascynująca podróż przez prawdziwe doświadczenia naukowców i wynalazców … świat z którego wyłaniają się nowe rozwiązania energetyczne. Bez wątpienia ta książka będzie wymaganą szkolną lekturą, zaraz po tym gdy jeden z prezentowanych tu wynalazków znajdzie się na rynku. ~ Thomas Valone, Ph.D., autor książki – „The Future of Energy: An Emerging Science"
…niezwykle potrzebna i przystępnie napisana książka o przeszłych, obecnych i przyszłych, nowoczesnych technologiach energetycznych. Autorzy w niezwykły sposób ilustrują, jak każdy z nas może stać się aktywną częścią ruchu Nowej Energii. ~ Christy L. Frazier, Managing Editor „Infinite Energy Magazine"
Aktualności
-
Świadomi Rodzice
Kwiecień 2012 – do księgarń trafia długo oczekiwana pozycja – Świadomi Rodzice, autorstwa dr Shefali Tsabary – terapeutki i pisarki, która w zaskakujący sposób łączy wschodnią duchowość z zachodnią psychologią. W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie książka stała się bestsellerem.
W 2011 roku książka została wyróżniona dwiema prestiżowymi nagrodami – Złoty Zwycięzca Nautilus Book Awards® oraz w kategorii książek dla dorosłych z tematyki – rodzicielstwo/rozwój osobisty – Nagroda Międzynarodowego Portalu Mom’s Choice Awards®
Patronatem medialnym objęły książkę – Wydawnictwo Zwierciadło sp z oo wydawca czasopisma SENS oraz dwa portale o rodzinie, rodzicielstwie i wychowaniu dzieci – parenting.pl oraz erodzina.com
Książka jest dostępna w dwóch wersjach kolorystycznych okładek – niebieskiej i żółtej. więcej » - archiwum wydarzeń →
Drogi Czytelniku!
Każdego dnia znajdziesz na tej stronie inspirujące myśli - cytaty z książek do tej pory przez nas wydanych.Niech będą dla Ciebie zaproszeniem do zestrojenia się z tym, co naprawdę prowadzi Cię w życiu - z własnym Sercem.
-
Przede wszystkim i ponad wszystko, jedną z najważniejszych zasad bycia Mistrzem jest wiara w siebie. ZAUFANIE
-
Oto czas na zatrzymanie się... weź głęboki oddech... przestań próbować wymusić cokolwiek ... i pozwól prostej odpowiedzi przyjść do Ciebie. Ona się pojawi. Zawsze tak jest
-
Jako Mistrz Nowej Energii, w pierwszej kolejności, troszczysz się o siebie -o swoje ciało, o swój umysł, o swojego ducha. Doprowadzasz sam siebie do równowagi. Dbasz o własną klarowność i zdrowie.
-
Opiekuj się sobą. To najgłębsza i najświętsza rzecz, jaką możesz zrobić dla siebie.
-
Największa rzecz jaką możesz zrobić dla innych, to uszanować ich za własną ścieżkę i własne wybory - bez względu jakie są. I druga największa rzecz jaką możesz zrobić dla innych, to być przy nich, kiedy szukają nauczyciela.
-
Mistrz dokonuje wyborów i NIE BOI SIĘ TEGO ROBIĆ.
-
Kiedy dokonujesz świadomego i celowego wyboru, zmieniasz własną energetyczną dynamikę. Zmieniasz to, w jaki sposób wprowadzasz energię do swojego życia i jak przesyłasz ją dalej. Kiedy dokonujesz celowego i świadomego wyboru, wzmacniasz siebie.
-
Mistrz rozumie, że jest twórcą, ale pozwala, aby rezultaty wszystkiego, pozostały otwarte.
-
Odpuść sobie wszystkie oczekiwania co do rezultatów. Przestań myśleć, jak to powinno wyglądać albo jak działać. Użyj prostego, świadomego tworzenia - WYBIERZ - a następnie patrz, jak energia rozwija się i rozszerza. Nie ma żadnej potrzeby kontrolowania, nie ma żadnej potrzeby, aby to ograniczać. Po prostu pozwól wszystkiemu rozwijać się swobodnie i rozszerzać. To jest wciąż Twoje, ale Teraz żyje własnym życiem, własną energią i własną dynamiką.
-
Ile razy forsujesz coś w trójwymiarowej rzeczywistości, zawsze tu albo gdzie indziej pojawia się siła przeciwna, która wchodzi do gry, bo tak właśnie pracuje energia - zawsze dąży do równowagi. Energia zawsze szuka rozwiązania, więc jeśli na jednym poziomie istnieje siła, na innym pojawia się siła przeciwna.
-
Jaki jest najczystszy związek ze wszystkich? Związek z samym sobą. Jaka jest najczystsza relacja z inną istotą czy to człowiekiem czy aniołem? Kiedy oboje są kompletnymi jaźniami i nie potrzebują wzajemnie się dopełniać. Próby dopełnienia się poprzez inną istotę nigdy nie skutkują i prędzej czy później dochodzi do zerwania. Jednak gdy spotykają się dwie istoty, które są suwerenne, miłość między nimi może się wyrażać i kwitnąć. Można przy tym doświadczać wiele radości. To o czym mówię jest bardzo dalekie od starych związków.
-
Czy wiesz czym jest zaufanie? Zaufanie jest wskoczeniem do basenu bez martwienia się jak bardzo zimna czy głęboka jest woda, ani jakie potwory czyhają na dnie. Oto czym jest zaufanie. Dobra wiadomość jest taka, że to jest Twój basen. Wszelkie potwory są Twoje. Jeśli ktoś tam nasikał, to tylko Ty, a temperatura wody jest równa temperaturze Twojego serca.
-
Przede wszystkim i ponad wszystko, jedną z najważniejszych zasad bycia Mistrzem jest wiara w siebie. ZAUFANIE
-
Oto czas na zatrzymanie się... weź głęboki oddech... przestań próbować wymusić cokolwiek ... i pozwól prostej odpowiedzi przyjść do Ciebie. Ona się pojawi. Zawsze tak jest
-
Jako Mistrz Nowej Energii, w pierwszej kolejności, troszczysz się o siebie -o swoje ciało, o swój umysł, o swojego ducha. Doprowadzasz sam siebie do równowagi. Dbasz o własną klarowność i zdrowie.
-
Opiekuj się sobą. To najgłębsza i najświętsza rzecz, jaką możesz zrobić dla siebie.
-
Największa rzecz jaką możesz zrobić dla innych, to uszanować ich za własną ścieżkę i własne wybory - bez względu jakie są. I druga największa rzecz jaką możesz zrobić dla innych, to być przy nich, kiedy szukają nauczyciela.
-
Mistrz dokonuje wyborów i NIE BOI SIĘ TEGO ROBIĆ.
-
Kiedy dokonujesz świadomego i celowego wyboru, zmieniasz własną energetyczną dynamikę. Zmieniasz to, w jaki sposób wprowadzasz energię do swojego życia i jak przesyłasz ją dalej. Kiedy dokonujesz celowego i świadomego wyboru, wzmacniasz siebie.
-
Mistrz rozumie, że jest twórcą, ale pozwala, aby rezultaty wszystkiego, pozostały otwarte.
-
Odpuść sobie wszystkie oczekiwania co do rezultatów. Przestań myśleć, jak to powinno wyglądać albo jak działać. Użyj prostego, świadomego tworzenia - WYBIERZ - a następnie patrz, jak energia rozwija się i rozszerza. Nie ma żadnej potrzeby kontrolowania, nie ma żadnej potrzeby, aby to ograniczać. Po prostu pozwól wszystkiemu rozwijać się swobodnie i rozszerzać. To jest wciąż Twoje, ale Teraz żyje własnym życiem, własną energią i własną dynamiką.
-
Ile razy forsujesz coś w trójwymiarowej rzeczywistości, zawsze tu albo gdzie indziej pojawia się siła przeciwna, która wchodzi do gry, bo tak właśnie pracuje energia - zawsze dąży do równowagi. Energia zawsze szuka rozwiązania, więc jeśli na jednym poziomie istnieje siła, na innym pojawia się siła przeciwna.
-
Jaki jest najczystszy związek ze wszystkich? Związek z samym sobą. Jaka jest najczystsza relacja z inną istotą czy to człowiekiem czy aniołem? Kiedy oboje są kompletnymi jaźniami i nie potrzebują wzajemnie się dopełniać. Próby dopełnienia się poprzez inną istotę nigdy nie skutkują i prędzej czy później dochodzi do zerwania. Jednak gdy spotykają się dwie istoty, które są suwerenne, miłość między nimi może się wyrażać i kwitnąć. Można przy tym doświadczać wiele radości. To o czym mówię jest bardzo dalekie od starych związków.
-
Czy wiesz czym jest zaufanie? Zaufanie jest wskoczeniem do basenu bez martwienia się jak bardzo zimna czy głęboka jest woda, ani jakie potwory czyhają na dnie. Oto czym jest zaufanie. Dobra wiadomość jest taka, że to jest Twój basen. Wszelkie potwory są Twoje. Jeśli ktoś tam nasikał, to tylko Ty, a temperatura wody jest równa temperaturze Twojego serca.
-
W istocie związki są sprawą drugorzędną. Kiedy w pierwszej kolejności kochasz siebie, pojawia się prawidłowość, że każda inna relacja sama znajduje swoje rozwiązanie. Jeśli nie kochasz siebie, zobaczysz odbicie tego we wszystkich zewnętrznych relacjach. Więc próby ich naprawienia bez miłości w swoim wewnętrznym związku ze sobą, są skazane na porażkę. Poprawa będzie tylko chwilowa.
-
Oddajesz światu największą przysługę, gdy jesteś sobą.
-
Skoro Pamela może poznać swoją prawdziwą naturę, to czemu nie ja? Do tej pory żyłam w przeświadczeniu, że jest to poza moim zasięgiem, czymś na następne życie lub dla kogoś bardziej rozwiniętego duchowo. Lecz teraz stała przede mną zwyczajna kobieta, taka jak ja, która była przebudzona. Jak w lustrze odbijała samą istotę mojego istnienia. Niech się to nazywa świadomością, obecnością, tajemnicą, życiem, wyciszeniem, mniejsza o nazwę. To są tylko słowa próbujące opisać niemożliwą do opisania prawdę tego, kim jesteśmy.
-
Uświadomienie sobie, że nasza prawdziwa natura jest pozbawiona formy to pierwszy krok - podejście znane większości z nas, kiedy myślimy w ramach dawnych paradygmatów oświecenia. Jednak jest też druga strona medalu - świat wyrażony w formie - poprzez związki, emocje, miłość czy współczucie. Wejście w ten świat - pełne przeżywanie życia - jest dopełnieniem cyklu, określanym niekiedy jako ucieleśnienie.
-
Kiedy moim zamiarem było uwolnienie emocji, pojawiał się sprzeciw lub jakieś subtelne pragnienie związane z uwolnieniem. Pozbędę się tego, ponieważ nie podoba mi się to uczucie. Obecnie zauważam, że wszystko jest energią, świadomością, zarówno emocje, myśli, odczucia jak i ciało, umysł czy nawet ludzie w pracy. Jeśli czemuś się opierasz – uczuciom, myślom, ludziom - oni to czują, twoje emocje to czują, co sprawia, że jesteś bardziej podenerwowany. W rezultacie nie doświadczasz ukojenia. Sprzeciw jest niepraktyczny, w niczym nie pomaga.
-
Dociekanie – kim jestem - nigdy nie daje nam odpowiedzi. Sprawia jednak, że umysł się zatrzymuje. Kiedy zaś umysł się wyłączy - choćby na kilka sekund - ujawnia się nasza prawdziwa natura, ponieważ ona zawsze tu jest i nigdy nie była gdzie indziej. Myślenie o oddzieleniu, a tym nieustannie zajmuje się umysł, myśl zwana „ja”, sprawiają, że trudno jest doświadczyć kim naprawdę jesteśmy, poczuć tę niesamowitą tajemnicę. A ona jest teraz, właśnie tutaj, jeszcze zanim pojawią się w głowie jakiekolwiek myśli.
-
To, co inni traktują jako niemiłe albo czego nie chcą doświadczać – ja teraz to uwielbiam. Obojętnie - złość, ból, poczucie straty, smutek. Celebruję je wszystkie. To także stanowi część tego, co nazywamy ucieleśnieniem. Nie mam obaw czy niechęci wobec bolesnej części życia. Potrafię się odprężyć w rzeczywistości, w której obecne są narodziny i śmierć, wzloty i upadki.
-
Wszystkie aspekty ludzkiej natury powinny być nie tylko mile widziane, ale witane z radością czy wręcz celebrowane. Już dość walki o przetrwanie. Nadszedł czas radości i tańca. Wszystko, czym jesteśmy, jest piękne. Nie tylko się z tym pogódźmy, ale dostrzeżmy jakie to fantastyczne i niezwykłe.
-
Istnieje coś, co przekracza to, co wcześniej nazywałam przebudzeniem. Jest to rodzaj zakochania, o jakim nie miałam pojęcia. To takie cudowne i tak żywe. Na żadnym z satsangów, ani przy żadnym z nauczycieli nie doświadczyłam tego, co przydarza mi się teraz. Ani odrobinę. To ma zupełnie nowy wymiar. Już w ogóle nie interesuje mnie oświecenie. Ożywa we mnie pasja i miłość do każdej unikalnej osoby i czuję, że jest to częścią tej globalnej zmiany, w stronę bardziej ucieleśnionego, kobiecego podejścia do życia.
-
Jeśli nadal za czymś gonisz, jeśli nadal pragniesz przebudzenia, to oznacza, że cierpisz. To oznacza, że coś jest nie w porządku, takie, jakie jest, a takie ma po prostu być – bo już jest doskonałe. Nic nie musi być inne. Nie wcześniej, nie potem, nie kiedykolwiek. Takie jest moje jedyne przesłanie - odpuścić i po prostu być obecnym tutaj.
-
To było uwolnienie szaleństwa czy też obsesji na temat historii mojego życia, mojej historii, tego, czego w nim brakowało, tego, co powinno być, tego, co mogło się wydarzyć, wszystkich tych elementów. To było uwolnienie wewnętrznej potrzeby, aby wszystko ulepszać. A w to miejsce pojawiło się głębokie docenienie faktu istnienia, bez potrzeby proszenia o cokolwiek więcej, co z kolei obudziło poczucie wolności. Ludzie myślą, że wolność jest czymś ezoterycznym, niezwykłym, co spłynie na nas w magiczny sposób, podczas gdy ona jest uwolnieniem dotychczasowych, krępujących więzów.
-
Nie ma potrzeby czegokolwiek szukać. Tak jak powiedział Poonjaji - Porzućcie poszukiwania. Kiedy go spotkałam, wszelkie moje poszukiwania straciły sens. Na dobre przestałam szukać. Nie chodzi o to, że osiągnęłam doskonałość czy oświecenie, nic z tych rzeczy. Raczej szaleńcze próby zmiany sytuacji – naprawianie siebie, oczyszczanie umysłu, rozumienie czegoś czy osiągnięcie duchowego wglądu – zamieniłam na autentyczne docenianie własnego życia, mojego uwarunkowanego umysłu i całej rzeczywistości w jej obecnym stanie.
-
Kiedy zdajesz sobie sprawę, że wcale nie musisz walczyć z jakimkolwiek wewnętrznym uwarunkowaniem, kiedy pozwolisz, aby było tak jak jest, a sama uświadomisz sobie, że możesz cierpieć, rozpaczać czy śmiać się i cieszyć w zależności od sytuacji – wszystkie odczucia i emocje będą przychodzić i odchodzić w tym ogromnym bezmiarze istnienia – a ty staniesz się prawdziwie wolna. Nie będziesz potrzebowała żadnych historii, ani zaprzeczania temu, kim jesteś. Nie będziesz musiała tworzyć żadnych strategii, ani zabezpieczeń pomiędzy tobą, a rzeczywistością.
-
Lubię stać mocno na ziemi. Nie interesują mnie filozoficzne debaty. Kiedy mówię o wyborze bycia wolnym, chodzi mi o jasną, przejrzystą intencję, która nie jest usilnym dążeniem, ale realizuje się bez wysiłku, jest jak skierowanie się w stronę światła, podobnie jak czynią to rośliny. Rośliny nie mówią - A teraz zwrócę się w stronę słońca. Jest w nich jakaś wrodzona intencjonalność, aby kierować się w stronę światła. Tego samego możemy doświadczać w swoim życiu.
-
Bardzo podoba mi się perspektywa kobiecej siły. Jeżeli mamy przetrwać jako gatunek - choć nie mam co do tego pewności - będzie to możliwe dzięki temu, że kobiecy sposób patrzenia na świat stanie się dominujący, a mężczyźni będą musieli się w nim odnaleźć. Parada sił, destrukcji i przemocy, która obecnie ma miejsce, jest pozbawiona równowagi. Życie z kobiecej perspektywy obejmuje rodzinę, harmonię, współzależność i komunikację. Jest oparte na relacjach i podkreśla - Wszyscy jesteśmy rodziną, zatroszczmy się o siebie nawzajem, bądźmy życzliwi i obejmijmy ten świat, zamiast walczyć.
-
Jeśli nie ma wewnętrznego dialogu, nie potrzebujesz niczego, ponieważ nie istnieje nic oprócz bezkresnej pustki. Jeżeli jesteś uwikłana w swoją historię i pojawia się wewnętrzny dialog, istotne jest, aby powiedzieć o tym prawdę. To jest autentyczna czujność. Nie jako coś świętoszkowatego czy moralizatorskiego, z całą pewnością nie. Jeśli pojawia się prawienie morałów, natychmiast odezwie się też sprzeciw. Czujna obecność jest otwarciem i kochającym zaproszeniem do prawdy...
-
Jeżeli obecnie żyjesz w szczęśliwym związku, właśnie teraz jest czas, aby poznawać umiejętności i narzędzia, aby twoja relacja była długotrwała, pełna miłości, namiętności i spełnienia. Jeśli natomiast już teraz czujesz się mniej niż szczęśliwy, to jest ten moment, najwyższy czas, abyś zaczął to naprawiać.
-
Zakochać się to jedno, ale trwać w miłości to coś zupełnie innego. W tym drugim przypadku chodzi o opanowanie tego, jak w nieustanny i świadomy sposób „kreować” miłość dla siebie nawzajem.
-
Związek Nowej Ziemi stawia przy nas kogoś, kto powciska nasze guziki, abyśmy musieli się nimi zająć. Związek Nowej Ziemi pozwala uzyskać pozytywne oraz negatywne informacje zwrotne, których potrzebujemy, aby dostroić się do własnego wyższego celu. A wreszcie, Związek Nowej Ziemi stawia przy nas prawdziwego partnera, będącego oparciem w dobrych i złych chwilach.
-
Na potrzeby tej książki, wystarczy powiedzieć, że oświeceniem jest po prostu bycie w lepszej komunikacji ze sobą, innymi oraz otoczeniem. Za każdym razem, gdy zauważasz coś w sobie, jesteś oświecony. Za każdym razem, gdy dostrzegasz piękno drzewa, kwiatu czy zachodu słońca, jesteś oświecony. Za każdym razem, gdy odnosisz się do swojego partnera z miejsca wyższej świadomości, zamiast reagować odruchowo, jesteś oświecony.
-
My ludzie, wciąż staramy się zdobyć więcej rzeczy, więcej uznania, więcej oświecenia, itd., ale osiąganie tego wszystkiego, wcale nie daje nam autentycznego spełnienia, na które mieliśmy nadzieję. Ja w każdym razie nie mam zamiaru dłużej się tym przejmować. W tym i tylko w tym dniu, pracuję nad tym, aby być bardziej oświeconą osobą, niż dzień wcześniej. W istocie to wszystko, co ja (my) możemy zrobić. To jedyne, co jest do zrobienia.
-
Prawda, z którą każdy musi się zmierzyć brzmi – nie możesz nasycić się tym czego tak naprawdę nie chcesz. Tak długo jak szukasz na zewnątrz siebie, nie znajdziesz. Popatrz na ludzi, którymi wielu z nas chciałoby być – gwiazdy filmowe czy muzyczne, sławni artyści, znani naukowcy, nagradzani pisarze, lekarze, prawnicy, potentaci biznesu. Czy myślisz, że którakolwiek z tych profesji zapewnia im większy poziom szczęścia niż pozostałym? Mało prawdopodobne.
-
Tak więc, możemy pozwolić naszym ego albo utknąć na pustyni Dobre/Złe albo skierować się do oazy Wysłuchanie Drugiej Osoby. Zgadnijcie, które miejsce przyniesie więcej miłości, intymności i zadowolenia? Wszystko sprowadza się do podstawowej rzeczy – wolisz mieć rację czy być szczęśliwy i kochany? Zawsze masz wybór.
-
Oczywiście, Kate wiedziała co powinna robić, ale z jakiegoś powodu zwyczajnie jej to umknęło. I tu najważniejsza uwaga – jeśli najlepsza terapeutka od związków, z całym swoim warsztatem i doświadczeniem może pozwolić, aby jej relacja popadła w taką rutynę, to może się to zdarzyć każdemu z nas. I równocześnie – czasami, być może, potrzebna jest najprostsza rozmowa, aby wszystko wróciło do normy.
-
Możesz wyrazić swoją krytykę w kreatywny sposób, który nie spowoduje zdenerwowania partnera. Rzecz jasna, twój ton oraz dobór słów są dwoma decydującymi czynnikami. A jeszcze istotniejsze jest to, skąd płyną twoje słowa. Jeśli przekazujesz cokolwiek z miejsca współczucia i wsparcia w połączeniu z miłością, którą darzysz partnera, osiągnąłeś połowę sukcesu.
-
Virginia Satir, jedna z najbardziej cenionych psychoterapeutek, powiedziała kiedyś, że dla zwykłego przetrwania potrzebujemy być przytulani cztery razy dziennie, osiem razy dla równowagi, a dwanaście, żeby móc się rozwijać. Policzcie sami. Czy przytulacie się (albo okazujecie czułość w inny sposób) wystarczająco często, aby zrekompensować potencjalnie negatywne skutki swoich krytycznych komunikatów czy zachowań?
-
Nie istnieje nic ważniejszego w związku, niż to, aby partnerzy potrafili w otwarty sposób słuchać siebie nawzajem. Istoty ludzkie wręcz błagają o to, żeby być wysłuchane i zrozumiane. W odpowiedzi możemy podarować swoim partnerom empatię. Empatia jest skupieniem pełnej uwagi na tym, co mówi druga osoba, podarowaniem jej czasu i przestrzeni, których potrzebuje na całkowite wyrażenie siebie i poczucie, że jest rozumiana – i w tym samym czasie, oparcie się pokusie udzielania rad czy zapewnień, naprawiania problemu czy wyjaśniania swojej opinii lub uczuć.
-
Czy zdarza ci się denerwować na partnera bardziej, niż powinieneś? Czy partner obudził w tobie jakieś przeszłe doświadczenie? Czy potrafisz wziąć odpowiedzialność za fakt, że powód złości leży raczej w twojej przeszłości i nie ma wiele wspólnego z obecną sytuacją? Dużo skuteczniej będziemy mówić o tym, co nas denerwuje, gdy weźmiemy pełną odpowiedzialność za poziom złości, której doświadczamy.
-
A więc jeśli sam czujesz złość, sprawdź czy to, co się w tobie teraz odzywa, w istocie nie pochodzi z przeszłości. Potem zobacz czy możesz pomóc partnerowi zrozumieć, że chociaż nadal jesteś na niego zły, to odpowiedzialność za siłę tych emocji nie należy do niego tylko do ciebie.
-
Ofiarujesz prawdziwy dar drugiej osobie, kiedy okazujesz jej wdzięczność. Tak samo, gdy twoja wdzięczność jest doceniona i przyjęta, twój partner/partnerka daje dar tobie. To działa w obie strony. Ofiarowujesz dar, zarówno kiedy kogoś doceniasz jak i wtedy, gdy przyjmujesz wdzięczność czy uznanie od drugiej osoby.
-
Najlepszą drogą do pogłębienia duchowego połączenia z partnerem albo wszechświatem jest wyrażanie wdzięczności – czy to wewnętrznie, choćby przez wypowiedzenie modlitwy w swojej głowie czy zewnętrznie, kiedy mówisz lub robisz coś dla drugiej osoby. Większość z nas uważa tak wiele rzeczy za oczywiste i z tego powodu traci radość i bogactwo tego, czym już dysponuje.
-
Twój partner jest niezwykłą, ludzką istotą i jeśli jesteście w prawdziwym związku, macie przed sobą wspaniałą podróż. Gdyby jutro umarł, prawdopodobnie czułbyś niesamowity smutek… ale czy dziś jesteś szczęśliwy?
-
Jeśli komunikacja jest siłą życia dla związku, to jej zatrzymywanie – chorobą. Kiedy nie wyrażasz swojej miłości i uznania, powstrzymujesz przepływ. Podobnie, gdy nie dzielisz się czymś, co cię denerwuje lub budzi obawę.
-
Kiedy się wycofujesz, zamiast wyrazić swoje uczucia partnerowi, jakaś część ciebie wciąż ma mu to za złe. Kiedy nie mówisz, że się czegoś obawiasz, ten lęk zostaje i często, z czasem, narasta. Podobnie jest ze złością. Powoli, lecz nieubłaganie, powstrzymywanie i brak komunikacji tworzy ciężki bagaż dla waszego związku. Z upływem czasu sytuacja staje się tak poważna, że kiedy w końcu decydujecie się na wizytę u terapeuty, zwykle jest już za późno.
-
Istotą właściwego „funkcjonowania” związków jest komunikacja. Jeśli porozumiewasz się skutecznie, będziesz mieć dobry związek. Ale efektywne komunikowanie się to dużo więcej niż słowa. W zasadzie chodzi o to, kim jesteś, kiedy się z kimś komunikujesz. Liczy się cały gestalt – kombinacja słów, tonu oraz nastawienia. Chodzi też o to, z jakiego miejsca wychodzisz.
-
Jeśli jesteś w pełnym połączeniu ze sobą i swoim partnerem oraz jeśli jest dla niego zupełnie jasne, że jesteś po jego stronie, możesz powiedzieć cokolwiek, a on to zrozumie. Analogicznie, jeśli nie jesteś w pełnym połączeniu ze sobą i swoim partnerem, nie możesz liczyć, że cokolwiek z tego, co powiesz zostanie usłyszane. Mając dziesięć minut na omówienie ważnego tematu, przeznaczę dziewięć – jeśli to konieczne – aby naprawdę się połączyć, być ze sobą i partnerem, a tylko jedną na wyjaśnienie tematu.
-
Być może najważniejszym aspektem każdego, poważnego związku jest to, aby oboje partnerzy czuli się bezpiecznie.
-
Kiedy jesteś ze swoim partnerem, co takiego sprawia, że czujesz się kochany i otoczony troską? Jakie są te małe rzeczy, które naprawdę dają ci poczucie, że zależy mu na tobie? A jakie są te duże? Czy partner wie o nich? Czy wiesz, co sprawia, że druga osoba czuje, że jest kochana i otoczona troską? Może się wydawać, że znamy odpowiedzi na te pytania, ale często jesteśmy w błędzie.
-
Sposobem, który pomaga radzić sobie ze strachem czy jakimkolwiek innym, trudnym stanem jest akceptacja. Kiedy się opieramy napór jest większy. To tak, jak z chińskimi kajdankami – im bardziej się z nimi siłujesz, tym bardziej się zaciskają. Ale gdy tylko przestaniesz walczyć, one się rozluźniają i z łatwością możesz się uwolnić. Podobnie, gdy starasz się opierać lękowi, zamiast go objąć i spotkać z nim twarzą w twarz, pozwalasz, aby narastał i przejął kontrolę.
-
`Nie ma możliwości zdobycia czarnego pasa w komunikowaniu się (ośmielę się użyć tego porównania) poprzez samo oglądanie Oprah oraz Dr Phila, podobnie jak nie da się osiągnąć czarnego pasa w sztukach walki, poprzez samo tylko obejrzenie Żółwi Ninja. Jedynym sposobem jest praktyka i powtarzanie: nałóż wosk, zmyj wosk – ujmując metaforycznie.
-
Być może nie będzie miało wielkiego znaczenia co robisz „na zewnątrz”, tak długo jak nie poświęcisz nieco uwagi poszerzeniu swojej świadomości. Zarezerwuj więc trochę czasu, najlepiej codziennie, na modlitwę, wyrażanie wdzięczności, bycie w ciszy, prowadzenie dziennika i tak dalej … cokolwiek sprawia ci przyjemność i przynosi efekty.
-
Bez względu na to, co minęło lub co może nadejść, właśnie w tej chwili możesz spojrzeć na dzieci w świeży i autentyczny sposób. Właśnie teraz, możesz wejść w nową świadomość. Nawet jeśli uda ci się to tylko na kilka chwil każdego dnia, takie momenty mają szczególną moc. Świadomość nie jest zjawiskiem typu - „wszystko albo nic”, bo w każdej chwili, w której jesteś świadomy, ukryty jest ogromny potencjał. Każdy kolejny moment, w którym masz prawdziwy kontakt ze swoimi dziećmi, jest jednym więcej, niż wczoraj.
-
Świadome rodzicielstwo wymaga od nas przejścia osobistej transformacji. W rzeczywistości – co wynika z mojego doświadczenia - podstawowym celem relacji pomiędzy rodzicem i dzieckiem jest transformacja rodzica, a dopiero w drugiej kolejności chodzi o samo wychowanie dziecka.
-
W świadomym rodzicielstwie nie funkcjonuje zasada „wszystko albo nic”. Rozsądny rodzic wie, że dokonując nawet niewielkich zmian, może przemienić świadomość całej rodziny. A zatem w trakcie lektury pamiętajmy o tym, że do świadomego rodzicielstwa zbliżamy się małymi krokami.
-
Faktem jest, że nikt nie staje się świadomym rodzicem z dnia na dzień. Świadome wychowanie dzieci jest trwającą przez całe życie codzienną praktyką uważnego obserwowania własnej nieświadomości. Za każdym razem, gdy uświadamiamy sobie choćby najmniejszy element naszej nieświadomości, zachodzi energetyczna przemiana. Kiedy przyłapujemy się na takim nieświadomym momencie i jesteśmy w stanie oddzielić się od tego, co widzimy, poszerzamy naszą świadomość.
-
To, że staniemy się bardziej świadomi nie oznacza, że już nie będziemy doświadczać chwil nieświadomości. Świadome życie jest nieustannie rozwijającym się procesem. Nikt nie jest całkowicie świadomy. Możemy być świadomi w jednym aspekcie naszego życia, a w drugim już nie – działać świadomie w jednej chwili, a w kolejnej nie. Stawać się świadomym to być świadkiem nieświadomości, która stopniowo zdaje sobie z tego sprawę. Z tego powodu nie ma potrzeby traktować nieświadomości, jakby była czymś strasznym. Nie ma w niej nic przerażającego. Ona jest cenną bramą do naszego rozwoju i stawania się pełnym człowiekiem.
-
Książka, którą trzymasz w dłoniach mówi o tym, jak wykorzystać żywą relację miedzy rodzicem, a dzieckiem, by stawać się bardziej świadomą osobą tak, aby umieć zauważyć, czego potrzebują nasze dzieci w chwili, gdy pojawia się dany problem. Nagromadzenie, na przestrzeni czasu, wielu takich świadomych momentów, powoduje pojawienie się nowej dynamiki w rodzinie, która radykalnie odróżnia ją, od innych rodzin.
-
Celem świadomego rodzicielstwa nie jest zmiana konkretnego zachowania dziecka. Nie chodzi o to „kiedy i jak położyć je spać”, czy „jak nakłonić je do jedzenia”. Główne zadanie polega na wzniesieniu duchowych fundamentów zarówno dla dziecka, jak i dla nas. Zmiana zachowania jest wynikiem przemiany w relacji, a zachowanie obu stron naturalnie dostraja się do tego, ponieważ stajemy się bardziej świadomi i lepiej współbrzmimy z tym, kim naprawdę jesteśmy.
-
Akceptowanie dzieci wymaga uwolnienia się od niezdrowych scenariuszy życiowych i indywidualnego podejścia do każdego dziecka. Kiedy zestrajasz się z jego wyjątkową esencją, zdajesz sobie sprawę, że daremne są próby wychowywania według ustalonego szablonu. Każde dziecko wymaga od ciebie czegoś innego.
-
W świadomym rodzicielstwie nie funkcjonuje zasada „wszystko, albo nic”. Rozsądny rodzic wie, że dokonując nawet niewielkich zmian, może przemienić świadomość całej rodziny. A zatem w trakcie lektury pamiętajmy o tym, że do świadomego rodzicielstwa zbliżamy się małymi krokami. Powtarzam - wszystko zaczyna się od tej chwili, od najbardziej codziennych, prozaicznych sytuacji.
-
Ponieważ rodzicielstwo nie jest intelektualnym ćwiczeniem, lecz przebiegającą na poziomie energetycznym i molekularnym nieustanną wymianą, w której nasza psychika i psychika dziecka pozostają we wzajemnej interakcji, to dopóki nie staniemy się świadomi, jak wpływamy na dziecko w danej chwili, będziemy wychowywać je, nie zważając na jego prawdziwe potrzeby. Dlatego, jeśli jesteśmy w stanie zobaczyć – naprawdę zobaczyć – że nasze dzieci są odrębnymi od nas istotami, będzie to największy dar, jaki możemy im ofiarować.
-
Kiedy akceptujemy dzieci za to, kim są, nieraz błędnie wierzymy, że oznacza to bierne pozwalanie im na kontynuowanie zachowania, które może być destrukcyjne. Ja jednak nie tak rozumiem bierność. Chodzi mi raczej o pełne przyjęcie istoty naszych dzieci - tego kim są z natury. Akceptacja jest fundamentem, a dopiero potem przychodzi dostosowywanie ich zachowania, aby było zgodne z esencjonalnym bytem.
-
Nasza umiejętność akceptacji dzieci, wiąże się bezpośrednio ze zdolnością akceptacji siebie - zarówno tego, kim jesteśmy obecnie, oraz tego kim możemy się stać. Jak możemy mieć nadzieję, że wychowamy dzieci na samodzielnie myślących ludzi wolnego ducha, jeśli sami nie posiadamy takich cech? Jak możemy wychować niezależne, autonomiczne dziecko, jeśli sami tacy nie jesteśmy? W jaki sposób możemy wychować zdrowego duchowo człowieka, jeśli w dużej mierze odrzucamy siebie i tłumimy własną duszę?
-
Rodzic, który nie potrafi w pełni zaakceptować wspaniałości własnej istoty, nigdy nie będzie w stanie zaakceptować unikalnej natury swoich dzieci. Uznanie i celebracja dzieci, zawsze idzie w parze z akceptacją samych siebie. Będziemy szanowali dzieci tylko w takim stopniu, w jakim sami szanujemy siebie.
-
Życie samo w sobie nie jest, ani dobre, ani złe, lecz neutralne. Jednak każdy z nas ma moc, aby wybierać sposób interpretacji własnych przeżyć i doświadczeń, co znacząco wpływa na ich naturę.
-
Wybór pytania odróżnia ofiarę od kogoś, kto przezwycięża trudności. Podczas, gdy ofiara narzeka - Dlaczego życie daje mi tak w kość? – twórca rozważa - Jak mogę wykorzystać to doświadczenie, aby bardziej się rozwijać? Rzecz więc w tym, byśmy nie pozwalali, aby nasza tożsamość była określana przez wydarzenia naszego życia. Zamiast tego, rozumiemy, że właśnie to, czy zareagujemy twórczo, czy negatywnie, wyznacza nasze przeznaczenie.
-
Kiedy działasz, bazując na przekonaniu, że życie, które wyłania się przed tobą, obdarza cię niesamowitymi i transformującymi lekcjami, nie unikasz dłużej własnych doświadczeń. Wręcz przeciwnie, zapraszasz je do swojego świata, czując, że w jakiś sposób przyciągnąłeś je do siebie, z wrodzonej tęsknoty rozwijania się na duchowym poziomie.
-
To jak spełnione będzie życie naszych dzieci, w dużej mierze zależy od tego, jaką mają relację z nami. Jeżeli ten związek nie wzmacnia ich wewnętrznego połączenia ze sobą, ich spragnione dusze będą poszukiwały odtworzenia tej więzi w inny sposób. Będą szukały na zewnątrz - w butiku, kafejce, brylantach, kasynie, butelce, igle, w małżonku numer jeden, dwa albo trzy. Ale jeżeli relacja z nami zachęci je do głębokiego dialogu z własną, wewnętrzną istotą, pozostaną w zgodzie ze sobą, co jest kluczem do życia pełnego sensu i znaczenia.
-
Podczas gdy rodzice wezwani są do tego, aby dostarczyć dzieciom emocjonalnego przewodnictwa, stabilności, akceptacji i bezpieczeństwa, one wchodzą w życie rodziców, by nauczyć ich czegoś, co może jedynie dziecko – pełnej obecności w życiu, autentyczności i radosnej spontaniczności, którą dorośli utracili w wyniku swojego, własnego nieświadomego wychowania.
-
Rodzicielstwo wymaga nieustannej obecności z naszymi dziećmi, okazywanej w milionach mniej lub bardziej ważnych zdarzeń i sytuacji. Dlatego, nie możemy tak po prostu raz na zawsze opanować i używać pomysłowych strategii, czy sprytnych technik wychowawczych. Świadome podejście jest żywym, oddychającym, organicznym procesem, wydarzającym się z chwili na chwilę, przez co dzieci wchłaniają naszą relację z życiem, ucząc się podążać za własną duszą i odciskając, unikalny ślad na swoim życiu. Stąd sposób, w jaki to my jesteśmy połączeni ze swoim, wewnętrznym ja i jak wyrażamy własną istotę, wpływa na dzieci bardziej, niż cokolwiek innego.
-
Dzieci wychowywane przez świadomych rodziców – będących w zgodzie ze sobą i mających kontakt ze swoją wewnętrzną radością – odkrywają obfitość wszechświata i uczą się nawiązywać kontakt z tym odwiecznie pulsującym źródłem. Postrzegając życie jako swojego partnera, podchodzą do wszelkich wyzwań z zadziwieniem, ciekawością, ekscytacją i poczuciem pełnego zaangażowania. Wychowane tak, że same mają dostęp do przestrzeni wewnętrznego pokoju i wrodzonej radości, uczą podobnie żyć swoje dzieci.
Radość płynąca z serca, jest w stanie nasycić duszę poczuciem mocy. Ciężkie umysłowe manipulacje i gry o zdobywanie władzy nie mają już miejsca. Zastępuje je doświadczanie jedności ze wszystkim, a życie przepływa z uzdrawiającą mocą dla nas i przyszłych pokoleń. -
Miłość i prawda są proste. Rodzicielstwo nie jest aż tak skomplikowane czy trudne, kiedy stajemy się świadomi, ponieważ świadoma osoba jest w naturalny sposób kochająca i autentyczna.
-
Dzieci są zbyt egoistyczne, żeby myśleć o nas, kiedy są nieposłuszne – one myślą wyłącznie o sobie. Zatem, nie traktuj osobiście tego, jak postępują. Niewłaściwe zachowanie zawsze jest krzykiem serca – Proszę, pomóż mi!
-
Kiedy w relacji z dziećmi szanujemy to, kim są w każdej chwili, uczymy je szanować siebie. Jeżeli dążymy do zmiany ich obecnego stanu, zmieniając ich zachowanie, by znalazło naszą aprobatę, przekazujemy im komunikat, że ich autentyczna istota jest czymś mało wartościowym. Wtedy zaczynają zakładać maski, co oddala je od tego, kim naprawdę są.
-
Jeżeli czekasz na cokolwiek, by żyć i kochać bez powstrzymywania się, wtedy cierpisz. Każdy moment jest najważniejszą chwilą twojego życia. Nie ma takiej przyszłości, która byłaby lepsza. Nie ma lepszej chwili niż teraz, by porzucić ochronę i kochać.
-
Możesz przestać czekać. Już teraz. Jeśli jesteś gotowy, możesz świadomie oddychać i otworzyć się na całą prawdę, że miłość jest tym kim jesteś. Ta chwila jest otwarta i promienna na tyle, na ile pozwalasz, aby taka była. Życie pełne obaw i rezerwy to zmarnowane życie.
-
Przyjemność i ból przychodzą i odchodzą. Nic na to nie poradzisz. Rodząc się na tej planecie mamy zagwarantowaną pewną ilość przyjemności, niewygody i na pewno śmierć. Fakt posiadania ciała zapewnia zarówno doznania zdrowia jak i choroby. Cieszyć się bliskością, to wystawiać serce zarówno na głębokie poczucie wspólnoty z innymi, jak i na chwile pozbawione miłości. Prawdziwe szczęście, to pozostać otwartym w samym środku wszystkich doświadczeń, zarówno tych boskich, jak i okropnych.
-
Miłość i otwartość to dary, którymi jesteś dla innych. Zdolność do życia w otwartości wyraża głębię twojej miłości. Jeśli potrafisz przyjąć zamknięcie każdej osoby jako przejaw danej chwili i otworzyć się na każdą formę oporu, wtedy nie pozostanie ani jedna odrobina nie-miłości. Nawet jeśli zamknięcie stale się powtarza, a ty wyraźnie odczuwasz jego działanie oparte na lęku, to i tak twoja otwartość może przedostać się za każdym razem na nowo poprzez jego strukturę. Każda chwila ujawnia się otwarta jako miłość.
-
Otwieraj się na każdą, tak zwaną, negatywną emocję, której doświadczasz. Otwieraj się na to kim jesteś, cokolwiek odczuwasz. Cokolwiek czujesz, otwieraj się. Żyj jako miłość, doświadczając wszystkiego bez granic. Czując wszystko, oddychając wszystkim, otwieraj się dokładnie taki jaki jesteś.
-
Zmieniaj rzeczy, które możesz i akceptuj te, których zmienić nie możesz – ale ostatecznie otwórz się, by poczuć głębiej, niż to co możesz albo czego nie możesz zmienić. Nabywając praktyki, możesz otworzyć się i obdarzać swoimi najgłębszymi darami niezależnie od tego jak się rzeczy mają.
-
Tylko głębia jest tym co wystarcza. Naprawdę praktykując, możesz otworzyć się na to kim jesteś w głębi siebie, zamiast koić się dobrocią czy przygnębiać marnością. Życie jest i dobre i marne – ale zawsze jest głębokie. Możesz otworzyć się jako nieskończoność nawet wtedy, gdy twoje związki czy zajęcia dalekie są od ideału. Załamywać się pod wpływem porażek – albo chełpić sukcesami – to unikać otwierania się na głębię.
-
Choćby brzmiało to jak bełkot – ofiaruj słowa miłości. Nawet trzęsącymi rękami, ofiaruj otwartość poprzez swoją służbę. Odczuwaj jak ludzie otwierają się lub zamykają w odpowiedzi na twoje dary. Nawet z przyćmioną świadomością, ćwicz wczuwanie się w ludzkie serca i rób to, co je otwiera. Nie czekaj na doskonałość – ani na to żebyś stanął na nogi – żeby ofiarować swoją najgłębszą miłość – płynącą z otwartego brzucha i serca.
-
Odpręż się i otwórz właśnie taki jaki jesteś teraz. Miej wolę, aby poczuć wszystko. Pozwól chwili przyjść i swobodnie przepłynąć, gdy łagodnie się otwierasz. Cała ta chwila, włączając w nią ciebie, lśni jak światło, czuje jak miłość i jest intensywnie obecna jak otwarta świadomość. Ty sam jesteś otwarty bez granic, gdy każda część ciebie i świata pojawia się i odchodzi w przestrzeni otwartości.
-
Aby wzrastać duchowo i pogłębiać otwartość serca, możesz ćwiczyć to, aby nie odwracać się, nawet gdy czujesz wstręt. Możesz uczyć się nie zamykać, kiedy coś przyprawia cię o mdłości. Prawda jest taka, że wycofywanie się w separację jest źródłem głębokiego cierpienia w tobie i w innych ludziach. Jeżeli możesz pozostać otwarty i odczuwać w pełni każdego, nawet tych, którzy aktywnie wzbudzają w tobie niesmak, wtedy miłość przetrwa.
-
Możesz ćwiczyć otwieranie się w każdej chwili. W rzeczywistości – jesteś otwartością. Dlatego właśnie ta praktyka jest natychmiastowa i głęboko efektywna – robisz tylko to, czym jesteś.
-
Miłość jest otwartością. Kiedy pozwalasz sobie na otwarcie, miłość może płynąć bez przeszkód. Gdy masz otwarte serce, możesz łączyć się z ukochaną osobą lub kimkolwiek innym. Możesz otworzyć się na każdego w jedności. Niezależnie czy uprawiacie seks czy dyskutujecie o polityce, możecie być otwarci i połączyć się jako jedna miłość, wyrażająca się poprzez dwa ciała.
-
Aby życie było pełne sensu i przepełnione mocą miłości, praktykuj otwieranie się cały czas, również wtedy, gdy doświadczasz bólu. Odczuwaj go, oddychaj zranieniem swojego serca i zranieniem innych, bez zamykania się. Ofiaruj wszystkim otwartość serca, a szczególnie tym, którzy cię ranią. Inną alternatywą jest zamknięcie i niespełnione życie.
-
Gniew, smutek, lęk – kiedy pozwolisz sobie odczuwać w pełni i otworzyć się na wszystkie emocje, twoje serce będzie mogło wyrazić się we wszystkich odcieniach miłości. Niektóre chwile będziesz odbierać jako spokojne i harmonijne, a inne jako gwałtowne i dzikie, chaotyczne i niebezpieczne albo dotkliwie bolesne. Pamiętaj, pod każdą z tych form ukryta jest miłość.
-
Każda chwila jest okazją, aby otworzyć się na swoją prawdziwą naturę, którą jest jednocześnie nieskończona świadomość i obfita miłość. Niestety, większość ludzi, traci kontakt ze swoją najgłębszą otwartością. Odczuwając jej brak, stają się wielbicielami drapania, które tylko chwilowo zaspokaja swędzenie. Oddają cześć substytutom. To co męskie wielbi zdobycze, rozumienie i sukces, a to co kobiece oddaje się dzieciom, niebiańskim tkaninom, smakowitemu jedzeniu i związkom niosącym obietnicę miłości.
-
Z pozoru wygląda, jakby w życiu chodziło o robienie. To prawda, że życie jest ciągle zmieniającym się działaniem. Ale to nie robienie przyniesie ci prawdziwą wolność i godną zaufania miłość, której najbardziej pragniesz. Dzięki robieniu zdobędziesz prawdopodobnie więcej pieniędzy. Robienie pomoże ci spotkać innych ludzi i poprawić umiejętności w relacjach. Ale nawet z pieniędzmi i związkami, nadal będziesz czuła się niespełniona, dopóki nie przestaniesz zamykać się w lęku i nie otworzysz swobodnie, taka jaka jesteś, właśnie w tym momencie.
-
Kiedy ktoś kocha, roztacza wokół siebie blask. Promienieje miłością. Ma lśniące oczy. Rozświetloną skórę. Jest tak dlatego, ponieważ miłość jest jak światło.
-
Najgłębszym pragnieniem kobiecego serca jest otwarcie płynąć z nurtem miłości. Niezależnie jak duże są twoje sukcesy zawodowe, jeśli masz bardziej kobiecą esencję, twoje serce nie będzie czuło się spełnione, dopóki nie zagości w nim miłość. Wielka miłość. Godna zaufania. Miłość, która pozwala ci poddać się i swobodnie otworzyć, jakbyś sama była jej pełną wdzięku pełnią.
-
Po prostu zaufaj sobie.
Adamus Saint-Germain, Mistrzowie Nowej Energii -
Przeszłość nigdy nie jest ciężarem – mówi Rita – To rusztowanie, które doprowadziło nas do dnia dzisiejszego. Z takim zrozumieniem jesteśmy wolni, aby być tym kim jesteśmy. Stwarzamy nasze życie splatając przeszłość z teraźniejszością. Szybszą drogą ku uzdrowieniu jest poruszanie się do przodu, a nie poświęcanie czasu i energii na rozpamiętywanie przeszłości. Uzdrawiając siebie, jesteśmy swoimi przodkami. Uzdrawiamy zarówno ich – babcie i dziadków - jak i nasze dzieci. Kiedy uzdrawiamy siebie, uzdrawiamy Matkę Ziemię oraz przyszłe pokolenia.
-
Jeśli w tej właśnie chwili oddamy się w stu procentach modlitwie, możemy poruszyć świadomość całej ludzkości. Zakończył się już okres rozproszonych modlitw i rozproszonych życzeń. Musimy modlić się do ducha nieba, ducha świętych wód, ducha Matki Ziemi. Musimy modlić się do ducha ludzkości, aby rozpoznać w sobie braci i siostry, ludzi oddychających tym samym powietrzem, karmionych przez duchy przodków świętych wód. Jeśli tego nie rozpoznamy, zbłądzimy. Modlę się więc za ten moment. Modlę się, abyśmy porzuciwszy ego byli całkowicie obecni i podążali z głęboką pasją i miłością dla Ducha, ponieważ to jest jedyna ścieżka.
-
Pierwszą rzeczą, którą zrobiliśmy po przyjściu na ziemię było zaczerpnięcie powietrza. Oświecenie jest właśnie tą przestrzenią – szczeliną pomiędzy wdechem i wydechem - w której stajemy się przebudzeni. Przebywaj w przestrzeni, w której nic nie musisz. Odpręż się i trwaj w tej świadomości. W takim stanie wkraczamy w królestwo własnej jaźni. Wiedzę można odnaleźć w książkach, ale dopiero dzięki wewnętrznej ciszy docieramy do prawdziwej mądrości. Kiedy kierujemy uwagę na swoje wnętrze, pozwalamy, aby ujawniła się nasza moc – niezwykła mądrość, którą nosimy w głębi istoty oraz świadomość jak wyjątkowe dary mamy do ofiarowania ludzkości. Zdając sobie z tego sprawę wraz z oddechem możemy powrócić do zewnętrznego świata.
-
Połóżmy dłonie na podbrzuszu - sugeruje Jej Świątobliwość Sai Maa - gdzie stłumione są wszystkie trudne emocje, które nie pozwalają nam pójść do przodu. Pozwólmy, aby dłonie stały się dla nich jak kołyska. Wdychajmy powietrze do podbrzusza i wydychajmy w dłonie brak zaufania, wątpliwości i smutki. Odkryjmy własną moc. Wypełnijmy dłonie światłem i aby doświadczyć uzdrowienia zanieśmy całe cierpienie Wielkiej Matce, naszej prawdziwej jaźni.
-
Jedyną osobą, która w związku, może dać ci wszystko czego potrzebujesz jesteś ty sam. Zwróć się ku sobie i zobacz co możesz dla siebie zrobić. Odnajdywanie równowagi w małżeństwie, w pracy, w domu, w obecności dzieci i w sobie samym, jest niesamowitą podróżą przez życie. Jesteś odpowiedzialny jedynie przed sobą.
-
Przez nieustanne powracanie do chwili obecnej, możemy nauczyć się kochać ludzi za to kim są, nie próbując ich zmieniać. Przebywanie całym sobą w danym momencie, powstrzymuje nas przed osądzaniem siebie i innych, płynącym z przeszłości lub przyszłości.
-
Szacunek to fundament każdej relacji między mężczyzną i kobietą – mówi Jej Świątobliwość Sai Maa – W intymnych związkach musimy czcić seksualność, zmysłowość, a także wrażliwość i serce drugiej osoby.
-
Ludzie przyszłości nie będą podobni do tych, którzy dzisiaj wierzą jedynie w logikę i panowanie cyfr czy kapitału – mówi Babcia Bernadette – Przyszłość będzie należała do tych, którzy rozumieją, że nowa wartość społeczeństwa leży w szacunku i tolerancji dla odmienności. Takie pojmowanie nie pozostawia miejsca na żadną formę prześladowania.
-
Wszyscy mamy moc, aby w nowy sposób popatrzeć na przeszłość – mówi Babcia Rita – Musimy dać sobie zgodę, aby popatrzeć na siebie niezależnie od naszej historii. Musimy docenić, że mimo wszystko żyjemy i mamy się nieźle, a przeszłość doprowadziła nas w dobre miejsce. To co jest teraz należy do nas. Przeszłość przyprowadziła nas na próg teraźniejszości. Od takiego zrozumienia rozpoczyna się prawdziwe uzdrowienie.
-
Poczynię nawet bardziej precyzyjne i dosadne stwierdzenie. Zachęcam cię abyś cierpiał w świadomy sposób. Co złego jest w cierpieniu? Jaki głos lub myśl w twojej głowie mówi, że cierpienie jest złe? Bolesne może tak, ale nie złe.
-
Jeśli pragniesz wolności, musisz być gotowy do konfrontacji z tym, od czego uciekasz.
-
Zapraszam cię, abyś chociaż na chwilę przestał szukać ulgi w cierpieniu. To nie znaczy, byś stał się niepomny bólu albo poddał rozpaczy. To zaproszenie do zaprzestania poszukiwania czegoś, co uratuje cię od ciebie samego.
-
Niemniej jednak w każdej chwili możliwe jest rozpoznanie impulsu ucieczki, zatrzymanie się, odwrócenie i zmierzenie twarzą w twarz z tym co próbujesz uniknąć. Nie ma znaczenia jaką ma to naturę – fizyczną, mentalną, emocjonalną czy polityczną. To może być życie lub śmierć. To może być twój największy lęk albo najgłębsza rozkosz. To może być wreszcie konfrontacja z prawdą kim jesteś, a kim nie jesteś.
-
Jeśli wszystko, czego pragniesz to pozbycie się lęku, będziesz wciąż przed nim uciekał lub mu się opierał. Jednak podobnie jak wszystko, od czego uciekasz, również i lęk będzie cię ścigał. Z drugiej strony, jeśli chcesz coś dogonić lub czegokolwiek pragniesz, będzie pozostawało poza twoim zasięgiem.
-
Kiedyś pewna osoba podzieliła się ze mną wnikliwym odkryciem - jeśli praktykuję pragnienie to cierpię. Czy może być coś prostszego i bardziej dosadnego? Ta esencjonalna prawda wypłynęła z jej osobistego doświadczenia.
-
Prawda jest taka, że oświecenie nie da ci żadnej rzeczy. Czy jesteś gotowy przyjąć tę prawdę? Jeśli tak, jesteś wolny. Jeśli nie, twój umysł wciąż będzie wypatrywał czegoś, co jak mu się wydaje, przyniesie ci wolność.
-
Większość ludzi bardziej obawia się zranienia uczuć niż zranienia ciała. Jednak wewnętrzna gotowość i wola do bycia zranionym jest tutaj kluczowa. Bez niej nie ma woli kochania, nie ma woli życia i śmierci, nie ma woli, by być. Nietrudno zauważyć, że bez względu na to jak bardzo starasz się uniknąć zranienia, ciągle go doświadczasz. Musisz wybrać wolność, aby zatrzymać ten bieg, odwrócić się i poczuć w otwartości i bezbronności to, co cię goni. Czy masz wolę, aby być wolnym?
-
Co najgorszego może się stać, jeśli poddasz się miłości? Jak się wydaje to czego obawiamy się najbardziej to złamane serce. Jednak to właśnie ta niezdolność do złamania serca jest złamanym sercem. To paradoks i ironia, że aby uniknąć złamanego serca, ludzie nieustannie żyją ze złamanym sercem. W woli dopuszczenia złamanego serca milion, trylion czy nieskończoną ilość, razy odsłania się prawdziwa miłość i wolność.
-
Nie ma znaczenia, co odzwierciedla twój świat - czy okoliczności są korzystne czy straszne - jeśli twoja wewnętrzna historia osnuta jest wokół bycia ofiarą, będziesz cierpiał. To bardzo proste. Jeśli jesteś pewien, że nie tworzysz historii o byciu ofiarą, a jednak ciągle cierpisz, twierdzę, że okłamujesz siebie. Opowiadasz sobie jakiś fragment starej fabuły na temat tego, jak cię wykorzystano czy zraniono.
-
Czy jesteś gotowy porzucić swoje historie bycia ofiarą? Czy jesteś gotowy, aby pozwolić odejść wszystkim wrogom bez żadnej kary? W pewnym momencie musisz być skłonny po prostu ich uwolnić. Owszem, było ogromne cierpienie, i byłeś w samym jego środku.
-
Powielałeś je i odczuwałeś, gdy było wymierzone w ciebie. Czy masz w sobie gotowość, aby je zakończyć? Jesteś wolny, aby cierpieć i jesteś wolny, aby przestać cierpieć. Nikt poza tobą nie może tego zrobić. Właśnie w tym tkwi twoja wolność.
-
Zaproszenie, aby się zatrzymać to radykalne zaproszenie. To zaproszenie, aby zatrzymać się tylko w tej chwili. To nie zaproszenie, aby zatrzymać się do końca życia, nigdy nie wyjść z domu, nigdy nie opowiadać żadnej historii czy nigdy już nie myśleć. To zaproszenie by zatrzymać wszystko, po to, aby w tej chwili zwyczajnie być.
-
Moje zaproszenie jest proste - odrzuć wszelkie zabezpieczenia oraz alienację i w pełni poczuj ból złamanego serca, bez względu na to czy jest to twoje indywidualne cierpienie czy cierpienie mające miejsce na świecie. Zachęcam cię, abyś w pełni doświadczył tego cierpienia, bez robienia czegokolwiek, aby od niego uciec, naprawić czy zmienić. Po prostu poczuj go choć przez chwilę.
-
Jakiekolwiek emocje pojawiają się na horyzoncie, pozwól im się wyłonić. Nie musisz odpychać ich od siebie. Możesz w pełni je poczuć w tej bezpiecznej przestrzeni. Twoja świadomość może objąć każdą emocję. Nie musisz z nią walczyć. Nie musisz walczyć z żadną emocją, która wydaje się przesłaniać czy zaprzeczać przestrzeni. Istnieje moc, która jest większa niż jakakolwiek emocja, jakikolwiek indywidualny umysł czy jakiekolwiek przekonania o nas i o nich. Uwierz mi, ta moc jest godna zaufania.
Zespół Białego Wiatru dokłada wszelkich starań, aby na polski rynek trafiały najlepsze, najbardziej inspirujące i aktualne pozycje książkowe z dziedziny rozwoju osobistego. Jeśli zechcesz uhonorować naszą pracę oraz własne korzyści jakie osiągnąłeś dzięki lekturze książek, które wydaliśmy, będziemy wdzięczni za każde wsparcie finansowe. Wszystkie uzyskane tą drogą środki zostaną przeznaczone i zainwestowane w pracę nad nowymi tytułami. Obok uzyskacie informacje jak złożyć dotację. Dziękujemy!







